Forum www.pracarchoep.fora.pl Strona Główna www.pracarchoep.fora.pl
none
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bezsenność

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.pracarchoep.fora.pl Strona Główna -> Kącik pisarski
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ancoron
WidowMaker



Dołączył: 21 Kwi 2017
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z domu pod pękniętym niebem

PostWysłany: Śro 10:51, 18 Paź 2017    Temat postu: Bezsenność

Chłopiec patrzy na księżyc, wydaje mu się tak bardzo wspaniały, majestatyczny i wolny. Wielki satelita, któremu nikt nie jest w stanie nic rozkazać, stały i niezmienny w swej ciężkiej wędrówce po nieboskłonie, lecz samotny. Samotny tak jak dziecko patrzące na niego z balkonu. Piękna noc i czyste niebo, nieskrywające przed spojrzeniem gwiazd.
Czarny ślad, siniec, na twarzy dziecka, niewidoczny w mroku, tak jak i rozcięta warga. Noc skrywa prawdziwe oblicze rzeczy i dzięki temu jest wspaniała. Samotna łza spływa po policzku, lecz nikt nie jest w stanie jej zauważyć, tak jak pustki w sercu. Księżyc jest tak daleko, a jednocześnie blisko. Wystarczy zaledwie jeden krok, by do niego dotrzeć, lecz stamtąd nie ma powrotu.
Stać się gwiazdą, być czymś wspaniałym, to zawsze było marzeniem chłopca. Dzięki temu trzymał się życia, a ciosy ojczyma nie sprawiały bólu. Nawet złe słowa serwowane przez ludzi nie miały znaczenia. Ludzie są źli, w każdym siedzi potwór, uniemożliwiający wzniesienie się do gwiazd, zarówno sobie jak i innym. Ludzie są słabi, czasem po prostu pękają, mają dosyć, wiedzą, że jest tylko jeden sposób na ucieczkę.
Chłopiec się uśmiecha, szeroko, pokazując pokrwawione zęby, dwóch nie ma, pozostały jedynie czarne dziury. Twarz puchnie.
- Gdzie jest ten pierdolony gówniarz? - dobiega z mieszkania, wspierane odgłosem bicia matki chłopca.
Za długo to trwa, wreszcie wolność i spokój.
- Żegnaj, mamo - szepcze i uśmiecha się, z trudem, jest cały opuchnięty. - Będzie dobrze. Już wkrótce...
Chłopiec wychyla się za balustradę i leci, wolny, słysząc płacz dręczonej matki, czując wyrzuty sumienia, bowiem stchórzył. Uciekł, nie pomógł, zostawił ją z bestią.
Nieopodal, stara sąsiadka, jak zwykle łasa na odgłosy przemocy domowej patrzy z namaszczeniem na skok wolności, po czym zasuwa zasłonę, jakby nigdy nic. Nie chce mieć nic wspólnego z patologią, nic dziwnego, lecz... patologia jest w każdym z nas.
Chłopiec czuje się wolny, wiatr chłodzi jego ciało, a księżyc patrzy przyjaźnie. Na dole czeka tata, uśmiecha przez łzy. Dziecko płacze ze szczęścia i uderza o bruk.
Kość pęka, łamie się, krew szybko spływa pomiędzy kamienie. Chłopiec się dławi, pluje, patrzy na swe powykręcane ciało, drgające w agonii.
- To nie boli - mówi z siłą i chwyta ojca za rękę. Szczęśliwy. Razem ruszają na księżyc, wolni.
Deszcz obmywa ziemię, posoka spływa do kanalizacji, pozostawiając powykrzywianą skorupę, która, już niedługo, będzie ściskana przez zrozpaczoną, łkającą matkę o naznaczonym opuchlizną obliczu. Potem już tylko sznur. I pętla, stołek usunięty spod nóg, chwila strachu, i wolność, prawdziwa wolność. Bezsenność wśród gwiazd...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.pracarchoep.fora.pl Strona Główna -> Kącik pisarski Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin